Fotograf na ślub Katowice

Za oknami nareszcie słupek temperatury idzie w górę a wraz z nim budzimy się do życia po zimowym śnie – chociaż w ubiegłym sezonie miałam sporą liczbę ślubów zimowych, które kiedyś mam wrażenie były zdominowane przez uroczystości zawierane latem czy wiosną. Tym sposobem grudzień był dla mnie baardzoo ślubnym miesiącem. Jak się okazuje nawet tak chłodna aura nie przeszkadza parom… bo w ich serduszkach jest ciepło, wręcz upalnie. Tak było w przypadku Gosi i Kuby, i chociaż na plenerze zabrakło nam białego puchu, nikt się tym nie przejmował:-) Zobaczcie sami…

Kategoria:

Karina Falińska

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Archiwum

Listopad 2018

Październik 2016