Fotograf ślubny Bieryń

Uwielbiam takie śluby. Odważne i oryginalne. Ten niewątpliwie do takich należał, chociażby przez fakt zastosowania koloru granatowego. Nie jest to zbyt popularny kolor dla dodatków, wybieranych przez młode pary… a szkoda. Granat cudownie komponuje się z suknią ślubną (i nie tylko, bo na chrzcinach mojej córeczki ja także postawiłam właśnie na ten kolor w połączeniu z bielą i wypadło wszystko przepięknie…ehhhh, takie tam wspominki:-). Marta i Marek spisali się na medal w planowaniu i dopracowywaniu każdego, nawet najmniejszego detalu ślubnego (choć to jak podejrzewam zasługa w większej części panny młodej). Dzięki temu zdjęcia ślubne podczas tego dnia można rzec, że robiły się same;-) Przy planowaniu plenerowej sesji ślubnej chciałam zachować kolorystykę a jak granat to tylko woda, statek i … zobaczcie sami. Dla Marty i Marka jeszcze raz podziękowania za przepyszny podarunek – zaskakujący sernik był jednym z lepszych jakie kiedykolwiek jadłam – a łasuchem słodkości jestem ogromnym, kto mnie zna ten wie:-)))

Kategoria:

Karina Falińska

Brak komentarzy

Archiwum

Listopad 2018

Październik 2016