Fotografia ślubna – Marlena i Sebastian

Zeszły rok obfitował w śluby, poznałam sporo zakochanych Par, odwiedziłam troszkę kościołów i usc, „bawiłam się” na wielu przyjęciach;-) Nie powiem zmęczenie nieraz dawało znać o sobie, bo pomimo tego że kocham to co robię i jest to moje życie, to jednak „zmęczenie materiału” dopada po pewnym czasie każdego… nawet największych pracoholików takich jak ja;-) Cóż, fotograf ślubny już tak ma – mnóstwo emocji, wzruszeń, nerwówki, bieganiny, ogromna odpowiedzialność bo tu nie da się nic powtórzyć, trzeba mieć oczy wkoło głowy, setki godzin przed komputerem nad obróbką, nieprzespane noce, setki kilometrów pokonanych w drodze do Par, a przede wszystkim coraz to nowsze i oryginalniejsze pomysły na sesje… po prostu trzeba tym żyć;-)

Dlatego też często po prostu nie miałam czasu aby pokazywać Wam wszystkie relacje ze ślubów, które miałam okazję fotografować. Tych zaległości, które nie pojawiły się na blogu troszkę się uzbierało. Dzisiaj jeden z takich właśnie, czekających sobie w kolejce do pokazania, dzień Marleny i Sebastiana. Tak wiec bez rozpisywania się, zapraszam na krótką relację z ich reportażu ślubnego – a na weselu sporo się działo, oj sporo. Na początek tradycyjnie, troszkę fotek plenerowych…

Kategoria:

Karina Falińska

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Archiwum

Listopad 2018

Październik 2016