Nietypowa fotografia ślubna

Świeże, jeszcze ciepłe, wręcz gorące dwie fotki z pleneru Marzeny i Łukasza. Żeby nie było że zapomniałam o moim ukochanym stylu „trash the dress”, „kill the bide” i strasznych, kontrowersyjnych, nietypowych i przez niektórych nazywanych mianem „obrzydliwych” zdjęciach… oj nie, nie – one zawsze są i będą tkwić w mojej głowie i sercu – taka fotografia ślubna sprawia mi najwięcej frajdy, tak właśnie widzę i czuję;-) Tym razem specjalnie dla Marzenki i Łukasza wymyśliłam coś takiego… czary mary, hokus pokus, alchemia, magia, złe rządze…

Kategoria:

Karina Falińska

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Archiwum

Listopad 2018

Październik 2016