Zdjęcia ślubne Tychy

Ostatnia zima nas nie rozpieszczała pod względem pogody. W miastach niewiele było śniegu, za to przeszywający wiatr i wielokrotnie deszcz dał się odczuć dotkliwie… troszkę tęskno było za ośnieżonymi drzewami i białym puchem pod nogami. Pewnie na taką pogodę liczyły pary, które zdecydowały się wziąć ślub np. w grudniu… cóż, na to niestety nie mamy wpływu, ale na całą resztę tak;-) Nie sceneria za oknem tworzy klimat, ale cudowni ludzie… i ja miałam okazję przekonać się o tym kilka razy zeszłej zimy:))) Bez wątpienia do jednych z takich par należy Ewa i Tomasz, których serdecznie pozdrawiam. Zapraszam na porcję fotek ze ślubu, który odbył się pewnego mroźnego wieczora – a za sprawą uroczych nowożeńców miałam wrażenie, że temperatura wzrosła o co najmniej kilkanaście stopni na plus;-) Na specjalne zamówienie pani młodej – całość tylko b&w.

Kategoria:

Karina Falińska

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Archiwum

Listopad 2018

Październik 2016